Aktualności 2013
Aktualności 2012
Aktualności2011
Aktualności- rok 2010
Kalendarz planowanych przedsięwzięć
Plan Odnowy Miejscowości Raków na lata 2010-2017
Historia
Dwór w Rakowie
Parafia Dzielów
Rada Sołecka
Stowarzyszenie Odnowy Wsi "Rakowiaczek"
LZS Piast Raków
TSKN
OSP Raków
Centrum kształcenia
"Ognisko"
"Bajkoraczek"
Las w Rakowie
Galeria
Tradycje i obyczaje
Było o nas głośno...
Rozkład jazdy autobusów
Licznik wejść
 

Historia


Oj szkubały to pierze, szkubały...

Kiedy ziemia śpi jeszcze głębokim, zimowym snem, to w Rakowie na przełomie stycznia i lutego zbierają się omy, córki i wnuczki, aby przy szkubaniu (w innych regionach skubaniu, darciu) pierza pośpiewać, opowiadać o różnych zdarzeniach minionych lat i zwyczajnie poplotkować, tak jak to za dawnych czasów bywało. Nie brakuje oczywiście różnych żartów i śmiechu.
Dość często ten monotonny nastrój przerywali chłopcy, którzy wpadali do izby i dmuchali co sił w piersiach w pierze lub wpuszczali w to pierze np. wróbelka, który robił wielkie zamieszanie. Piórka fruwały po całej izbie, a gospodyni denerwowała się, że tyle pierza się zmarnowało. Jednakże nikt na nich długo się nie gniewał i tak naprawdę kobiety były zadowolone, że chłopcy umilają im ten czas swym towarzystwem. To były naprawdę cenne chwile w życiu wiosek: integrowały społeczeństwo, bywało, że taki wieczór stawał się okazją do pocieszenia kogoś w troskach lub do zeswatania dwojga młodych ludzi. Szkubanie pierza stanowiło jedną z niewielu przecież możliwych wówczas form życia towarzyskiego na wsi. I chociaż szkubanie pierza nie należało do zajęć atrakcyjnych nie narzekano. Kończono szkubać w jednym domu, a już następnego dnia zaczynano w następnym.
   „Fyjderbal” („wyskubek”), kończył szkubanie pierza. Była to zabawa, na którą gospodynie piekły kołacze, wynosiły z piwnicy najlepsze wino, a czasami nawet zapraszały jakiegoś grajka, by przygrał młodym do zabawy. Gospodyni, która nie urządziłaby „fyjderbalu”, nie miałaby co liczyć na sąsiedzką pomoc na drugi rok.

     Tradycja ta, choć nieco zmieniona, zachowała się jeszcze w domu państwa Holeczek i Affa, gdzie rodzina, znajomi i sąsiedzi spotykają się na szkubaniu pierza. Dalej jest to okazja, aby na spotkaniach powspominać dawne czasy, robić figle, pośmiać się, no i jak to u kobiet bywa- poplotkować. A „fyjderbal”, choć spokojniejszy niźli pierwej, wciąż jest wielkim wydarzeniem.


www.baborow.pl zakładka aktualności rok 2008


***

Betonówka w Rakowie

Nie zawsze potrzebne są duże nakłady finansowe by zrealizować zadania służące części naszej społeczności. Niekiedy wystarczają spore chęci oraz wola pozytywnej współpracy pomiędzy władzami Gminy a jej mieszkańcami. Przykładem na to jest zadanie zrealizowane w Rakowie, związane z remontem drogi transportu rolnego. Od wielu lat droga ta stanowiła spore utrudnienie dla mieszkańców przydrożnej zabudowy mieszkaniowej oraz dla rolników dojeżdżających do gruntów rolnych położonych wzdłuż pasa drogowego. Zadaniem gminnych władz w tym przypadku było udostępnienie potrzebnego materiału budowlanego w postaci płyt drogowych i tłucznia oraz załatwienie formalności w Starostwie Powiatowym w Głubczycach. Natomiast za transport i wykonanie prac montażowych odpowiedzialni byli rolnicy z Rakowa, którzy bardzo dobrze wywiązali się z powierzonego zadania. W obecnej chwili 120 metrowy odcinek drogi jest utwardzony a standard jej użytkowania niepomiernie się zwiększył.





Podziękowanie

Składam serdeczne podziękowania mieszkańcom wsi Raków, którzy w znaczący sposób przyczynili się do modernizacji drogi transportu rolnego w sołectwie Raków. Szczególnie dziękuję za wzorową współpracę oraz chęć pracy, która dała nam możliwość wspólnego przeprowadzenia tego zadania.

Burmistrz Gminy Baborów
Eugeniusz Waga

 

***
 

BAJKORACZEK

9 lipca 2006 roku odbyło się uroczyste otwarcie „Miejsca wspólnych spotkań mieszkańców w Rakowie” , które było zrealizowane przy dofinansowaniu ze środków Unii Europejskiej w wysokości 80% kosztów kwalifikowanych, w ramach działania 2.3. Odnowa wsi oraz zachowanie i ochrona dziedzictwa kulturowego” SPO ROLNICTWO. Uroczystościom przewodniczył Pan Burmistrz Eugeniusz Waga oraz Lider Grupy Odnowy wsi Pan Józef Hoffmann. Była to okazja aby spotkać się z mieszkańcami. Na dzieci czekały liczne atrakcje konkursy oraz … nagrody! Odbył się konkurs na nazwę utworzonego miejsca spotkań. Komisja konkursowa wybrała najciekawsza nazwę zaproponowała Justyna Deszka. Od tej chwili ten atrakcyjny skwerek nasi nazwę Bajkoraczek.

***





Oficjalna pieczątka Rakowa.
Zeskanowana z dokumentu z roku 1938
Istnieje na niej napis:
Gemeinde Rakau
 

Kreis Leobschüß
Napisu w środku nie potrafię odczytać

Przedstawia rękę z sierpem i rakiem,
drugą część stanowi sam rak.




OBCHODY STULECIA KOŚCIOŁA PW. NAJŚWIĘTSZEJ MARII PANNY W RAKOWIE




Pocztówka na 100- lecie kościoła

"W tym roku przypada setna rocznica wybudowania kościoła w Rakowie. Przygotowania do tego święta trwały z przerwami od wiosny. Za pieniądze mieszkańców i przy udziale wybudowano nowe, piękne ogrodzenie przy kościele.
Starostwo powiatowe sfinansowało budowę fragmentu nowego chodnika przy drodze, który przy powiatowej drodze jest posadowiony. Gospodarz uroczystości proboszcz parafii dzielowsko- rakowskiej ks. Zygfryd Pyka zaprosił na uroczystości rocznicowe władze Gminy i Powiatu.
W niedzielę 12 września pochód spod wiejskiej świetlicy do kościoła poprowadził ks biskup Jan Bagiński, który również celebrował uroczystą Mszę Św. W homilii ks biskup nawiązał do historii kościoła jak również do problemów dnia dzisiajeszego związanych ze zmianami strukturalnymi i bezrobociem, a co za tym idzie wymuszoną przez to emigrację zarobkową młodych ludzi.
Po zakończeniu Mszy Św. goście udali się na przygotowane przez Rakowian spotkanie w świetlicy wiejskiej. Jak zwykle przy takich uroczystościach mieszkańcy z wielki zaangażowaniem włączyli się do przygotowań, aby przyjąć dostojnych gości. Dyskusje przy stole zdominowały tematy dnia dzisiejszego, problemy z wstąpieniem do Unii Europejskiej- obawy i nadzieje z tym faktem związane. Ciężar przygotowań do obchodów rocznicowych wzięli na siebie mieszkańcy wsi i zadbali, aby zaproszeni goście czuli się w ich Rakowie jak u siebie w domu." [1]

[1] "ECHO BABOROWA" Pismo Mieszkańców Miasta i Gminy Baborów, nr 15/25, wrzesień 2004r,





POWÓDŹ W RAKOWIE W 1996 ROKU


Oczyszczalnia ścieków w Rakowie

" Najstarsi mieszkańcy Baborowa nie pamietają takiego wysokiego poziomu wody. Rzeka Psina w ciągu 48 godz. w wyniku podwyższenia poziomu wody o około 2,5 m poszerzyła swoje koryto zalewając położone w jej sąsiedztwie tereny. Zjawisko to na terenie Gminy wystąpiło już od Sułkowa, nasilając się w Baborowie, Dzielowie, Rakowie i Tłustomostach w okresie od 23 marca. Największe rozlewiska były właśnie w tych miejscowościach- ich szerokość dochodziła do 150 m. Pod wodą znalazły się pola uprawne, łąki, ogrody, uprawy ogrodnicze w mieście, podwórka i piwnice nisko połoźonych zabudowań, park i stadion miejski. W sporadycznych przypadkach uległy zalaniu całe gospodarstwa. Fala powodziowa zakryła także dwie oczyszczalnie w Rakowie i Baborowie. W poniedziałek- 25 marca w godzinach południowych woda zaczęła szybko opadać i rzeka wróciła w swoje koryto. Dodatkowym skutkiem powodzi i wysokiego stanu wód gruntowych była decyzja SANEPiDu o zamknięciu wodociągu w Tłustomostach i Księżym Polu gdzie wystąpiło zagrożenie skażenia wody w ujeciu. Mieszkańcom tych wsi wodę dostarczano beczkowozami prowadząc jednocześnie intensywne prace w celu przywrócenia wodociągu do użytku. Podczas trudnych chwil wielką ofiarnością wykazali się członkowie Ochotniczych Straży Pożarnych z naszego terenu udzielając poszkodowanym pomocy w ewakuacji mienia oraz usuwaniu skutków powodzi. Mieszkańcy zalanych posesji w najbliższym czasie poddani zostaną szczepieniom profilaktyczym przeciwko durowi brzusznemu. Akcję szczepień przeprowadzi Rejonowa Stacja SANEPiD. Trwa ocena szkód spowodowanych powodzią i o nich napiszemy w następnym numerze naszego pisma." [1]

"W dniach 22-26.03.1996r. w wyniku obfitych opadów deszczu i nagłego topnienia dużych ilości śniegu nastąpił wylew rzeki Psiny przepływającej przez teren Gminy Baborów. Wylew rzeki spowodował zatopienie przerzcznych łąk, pól uprawnych, upraw ogrodniczych oraz zabudowań gospodarskich i mieszkalnych (głównie piwnic) w miejscowościach położonych wzdłuż biegu rzeki: Babicach, Sułkowie, Baborowie, Dzielowie, Rakowie i Tłustomostach. Identyczne skutki zanotowano po wylewach cieków wodnych przepływającyhc przez Czerwonków i Księże Pole. Akcję ratowniczą związaną z wypompowywaniem wody z piwnic i zabudowan gospodarskich, usuwaniem zatorów na kierunku biegu rzeki i cieków oraz zabezpieczeniem mienia (głównie zwierząt gospodarskich) prowadziło 6 jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych z terenu Gminy: Cukrowni "Baborowa, Suchej Psiny, Rakowa, Księżego Pola i Babic. Łącznie w akcji ratowniczej uczestniczyło 68 strażaków z tych jednostek, którzy przepracowali łącznie 756 godzin. Koszt, jaki poniosła Gmina tylko z tytułu akcji prowadzonych przez straże pożarne wyniósł 4 501,09 zł (wypłata ekwiwalentu pieniężnego za udział w akcjach ratowniczych i zużycie materiałów eksploatacyjnych prze motopompy OSP)." [2]

[1] i [2] "ECHO BABOROWA" Pismo Mieszkańców Miasta i Gminy Baborów , nr 4, kwiecień 1996








Raków
W 1223 roku widnieje Raków pod nazwą "Rachow". W 1377 i 1437 miejscowość nazywa się Raków, a w 1519 Rakow. Nazwa Raków prawdopodobnie wywodzi się od "raków", które żyły w rzece Zinna ( Cyna), a wymarły gdy w rzece zaczęły płynąć ścieki chemiczne z Głubczyc i Branic. Nawet pieczęć wsi zawiera wizerunek raka. Ponadto znajduje się na niej ręka z sierpem.
Posiadłość Rakowa była starym majątkiem rycerskim. Od 1519r właścicielką była Anna von Carvin. Przez ponad 100 lat Raków należał do rodziny von Thassul. W roku 1700 właścicielką majątku została Katharina von Larisch, która nieodpłatnie dostarczała drewno na budowę kaplicy św. Józefa w Baborowie. Od 1745r właścicielami majątku Rakowa byli różni ziemianie, do których należał Pilati von Thassul. W 1782 roku wieś należała do królewskiego pruskiego komisarza Sebastiana von Kehler i jego syna . W latach 1830-1864 była własnością Rudolfa Miketta, a od 1864-1867 Gustawa Schön . Następnie od 1867 do 1869 radcy prawnego Früsona z Głubczyc. Ostatnim właścicielem od 1869r został Friedrich Latzel, którego majątek liczył 373 ha, a kupił go za 170 000 Th.
Wioska rozciąga się przy drodze powiatowej z Raciborza przez Baborów do Glubczyc, na długości ok. 2 km. Przewagę ludności stanowili rolnicy, którzy dodatkowo musieli pracować poza miejscem zamieszkania, żeby zapewnić swojej rodzinie dobry byt. Jedynie kilku rolników posiadało większe gospodarstwo rolne. Raków liczył ok. 650 mieszkańców. We wiosce był jeden młyn ,który zaopatrywał miejscową ludność w mąkę i otręby dla bydła, a także jedna rzeźnia, jedna gospoda, dwie piekarnie, dwa sklepy spożywcze. Wieś posiadała tzw. "ceglaną remizę", gdyż ok. 1800r palono w niej cegły na jej budowę.
Liczba mieszkańców wsi przedstawiała się następująco:
1783r-651;
1855-632;
1890-640;
1910-676;
1933- 638
1939- 585
W 1865 roku we wsi powstała gorzelnia, a w 1909 roku mleczarnia. Pierwszą szkołę we wsi założył w 1784 roku von Kehler, przeznaczając pokój na cele szkolne. W szkole tej czytania i pisania uczył stolarz Józef Schmarsel. Po jego śmierci dzieci uczęszczały do szkoły elementarnej w Dzielowie. W 1801 roku w Rakowie otwarto szkołę, którą systematycznie powiększano. Jednak 1842 roku budynek szkolny z powodu złego stanu groził zawaleniem, klasy były zawilgocone , a małe okna nie przepuszczały promieni słonecznych. Dlatego też zajęcia lekcyjne odbywały się w domu wytłaczarza oleju Augusta Maliny, a nauczyciel zamieszkał w karczmie Antoniego Furcha. W 1844 rozpoczęto budowę nowej szkoły . Jej otwarcie nastąpiło w 1851 roku. Szkoła ta początkowo była szkołą dwu- klasową, a od 1909 trzy-klasową W jej murach w 1888 roku założono bibliotekę. W 1911 roku z powodu rosnącej liczby uczniów założono drugą -nową szkołę ,której grunt wynosił 1,70 ha. W starej szkole pozostała pierwsza klasa i mieszkanie dla nauczyciela głównego. W nowej dwukondygnacyjnej szkole urządzono dwie klasy i dwa mieszkania dla nauczycieli. W 1909 roku powstała szkoła dokształcająca.
Ostatnim proboszczem w kościele parafialnym pod wezwaniem św. Mikołaja był ks. Dürschlag, który miał również pod opieką wybudowany w 1904r w Rakowie kościół(kaplicę) pod wezwaniem Matki Boskiej. Ołtarz główny wykonał artysta stolarz Ondrusch z Głubczyc, a obraz ołtarzowy Matki Boskiej pochodzi z warsztatu profesora Bochenka z Berlina. Obrazy-stacje Drogi Krzyżowej ufundował mieszkaniec wsi August Kołodziej. Figury ołtarzowe św. Franciszka i Matki Boskiej są darem pani Hytrecht z Prudnika.W 1922r założono własny cmentarz.
Zamek (dwór) od 1920r nie był już zamieszkały, a w 1945r po wkroczeniu Rosjan został przez nich spalony. Taki sam los podzieliła gospoda i rzeźnia. Raków miał bardzo starą kaplicę, którą z powodu groźby zawalenia w 1904roku rozebrano. W 1904r mieszkańcy zbudowali wielką gotycką kaplicę w stanie surowym. O jej wewnętrzne wyposażenie zatroszczyła się głównie dobroczynna dziedziczka, pani Latzel. W tej kaplicy p.w. Matki Boskiej były od 1919r regularnie odprawiane nabożeństwa.
Do stanu kapłańskiego z Rakowa przystąpiła 1 osoba.


Jesteś 36106 odwiedzającym stronę.
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=